Na targach pojawia się już pierwszy rabarbar. W tym roku, jak nigdy, mam na niego wielką ochotę. Nigdy nie był moim faworytem, chociaż przetwory, a zwłaszcza dżem rabarbarowy, bardzo lubię. W zeszłym roku eksperymentowałam z koktajlem z dodatkiem wody różanej, ale w tym roku, chyba zostanę przy klasyce. Mam tu na myśli wszelkie wypieki z rabarbarem. Na pierwszy ogień zatem poszło kruche ciasto z rabarbarem.
Kruche ciasta należą do moich ulubionych, ale wbrew pozorom nie każdy owoc pod kruszonką smakuje równie dobrze. Najlepsze są połączenia kontrastowe z jabłkami, śliwkami lub rabarbarem, gdzie kwaskowaty smak jest równoważony słodką krucha otoczką. Zazwyczaj blacha takiego ciasta znika w jeden dzień, ale przecież od święta można sobie pozwolić ;)
Składniki:
200g wiórków kokosowych zmiksowanych na pastę,
1/3 szklanki mąki kasztanowej,
3 łyżki cukru kokosowego,
+1 łyżeczka mąki kokosowej,
+1 łyżeczka mąki kasztanowej.
5 lasek rabarbaru,
1-2 łyżki cukru kokosowego,
szczypta cynamonu.
Nagrzewamy piekarnik do 180C (grzanie tradycyjne). Rabarbar obieramy, kroimy na małe kawałki, wrzucamy do garnuszka z łyżką wody i 1-2 łyżkami cukru kokosowego. Podgrzewamy, aż zacznie mięknąć. Dodajemy szczyptę cynamonu i zdejmujemy z ognia.
Pastę kokosową mieszamy z 1/3 szklanki mąki kasztanowej i 3 łyżkami cukru, Ugniatamy ciasto i dzielimy je na pół. Keksówkę (23x13cm) wykładamy papierem do wypieków. Jedną połowę ciasta wykładamy na spód blachy. Drugą połowę mieszamy z 1 łyżeczką mąki kokosowej i 1 łyżeczką mąki kasztanowej (dodatkowo) i wkładamy do lodówki na 15 minut. Rabarbar układamy na pierwszej warstwie ciasta. Po 15 minutach wyciągamy drugą część ciasta i ścieramy ją na tarce o cienkich oczkach do miseczki. Powstałą kruszonką posypujemy rabarbar i wkładamy do piekarnika na około 30 minut (do zezłocenia wierzchu).


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz